Farsa „Ding Dong, czyli karma wraca” dostarczyła publiczności solidną dawkę śmiechu i zaskakujących zwrotów akcji. Zdrady, nieporozumienia, lawina kłamstw i błyskotliwe dialogi sprawiły, że tempo spektaklu nie zwalniało ani na chwilę.

W gwiazdorskiej obsadzie i pod reżyserskim okiem Artura Barcisia powstała komedia, która bawiła do ostatniej sceny, udowadniając, że w małżeńskich rozgrywkach karma rzeczywiście potrafi wrócić.

Fot. Jacek Reda