Wernisaż wystawy Tomasza Mościckiego: Gumy – nie tylko warszawskie

Wczytywanie Wydarzenia

Wernisaż wystawy Tomasza Mościckiego: Gumy – nie tylko warszawskie

Wystawa fotografii wykonanych w rzadkiej , w pełni rękodzielniczej technice gumy dwuchromianowej, odbiegających jednak od popularnych wyobrażeń  techniki nadającej się jedynie do sentymentalnych pejzaży i i sentymentalnych portretów. Autor wystawy, artysta fotografik Tomasz Mościcki, uprawiający tę technikę ponad 30  lat proponuje wyprawę do znanych miejsc Warszawy, pokazując je jednak jako miejsca skrywające w sobie tajemnicę, a także na place  budowy stające się jako fascynującymi, niejednoznacznymi krajobrazami. 

Te zdjęcia powstawały z kilku powodów. Pierwszy to moja warszawskość – i to od kilku pokoleń. Moje pierwsze zdjęcia – pokazane zresztą na tej wystawie – poświęcone były odchodzącej Pradze. Pochodzą z wiosny 1980 roku, a więc czasów bardzo już odległych. Od tej warszawskiej tematyki nie odszedłem właściwie nigdy, choć w późniejszych latach oddawałem się głównie studiom krajobrazu, wschodniej części naszego kraju, a wreszcie Świętej Górze Athos, która inspiruje mnie i fascynuje już od ćwierci wieku. Warszawa fascynowała mnie i fascynuje dalej – dziś jednak jako miasto, które od czasu moich pierwszych fotograficznych wtajemniczeń tak bardzo zmieniło swoje oblicze. Dotyczy to także i Gocławia, którego mieszkańcem jestem już od 26 lat. Powód drugi to ciekawość. W 2001 roku zacząłem swoją przygodę z zupełnie inną tematyką, zwaną często „industrialem”. Byłem świadkiem budowy Mostu Siekierkowskiego, i od tego czasu trwa moja przygoda z tematyką pozornie odległą od impresyjnie traktowanego krajobrazu, wyjątkowo mi bliskiego. Nowoczesność, dynamizm żelbetowych konstrukcji okazały się być światem fascynującym i paradoksalnie wspaniale wpisującym się w fotograficzne kanony wypracowane przez poprzednie pokolenia fotografów. Mam opinię „współczesnego piktorialisty” i tej opinii nie zaprzeczam. Powód trzeci to silnie odczuwany związek z przeszłością. Aby dobrze zrozumieć czas obecny, warto wrócić do tego, co było przed nami, Znajdziemy tam mnóstwo inspiracji do tworzenia rzeczy nowych, także opisujących i komentujących nasz czas. Wielcy piktorialiści przełomy XIX i XX wieku nie stronili od pokazywania atrybutów ich czasów: dworców kolejowych, fabryk, pierwszych wyścigów samochodowych. Opowiadali o nich odchodząc często od ciasno pojmowanego realizmu. Widząc swój świat dokonywali jego gruntownej reinterpretacji. Ich twórcza postawa wciąż warta jest i podziwu i zastosowania. Jednak nie niewolniczo – ale jako inspiracja. Powód czwarty to przekora. Pochodząca jeszcze z XIX wieku technika gumy dwuchromianowej pada do dziś ofiarą wielu przesądów. W połowie minionego wieku, czasie eksplozji sztuki awangardowej, także reportażu, również fotografii jako sztuki użytkowej tę technikę wraz z piktorialistyczną estetyką odłożono do lamusa jako „sentymentalną, nienowoczesną, zaśmiecającą fotografię”. I choć w naszym kraju wciąż uprawiali ją nieliczni – to tworzyli bardzo często powtarzając literalnie ów piktorialistyczny styl. Swego czasu przeczytałem nawet, że technika gumy dwuchromianowej „przez swą szlachetność” nadaje się tylko do tworzenia sentymentalnych portretów, studiów dawnej architektury i sielskich krajobrazów”. Wrodzone nieposłuszeństwo – to także był motor do tworzenia tych zdjęć. Czy warto je było okazać – osąd zostawiam Publiczności. I jeszcze jedno. Nie jestem malarzem. Jestem fotografem. Stąd też moje starania by te odbitki nie były naśladownictwem obrazów czy grafik. To fotografie, którym stara technika gumy dwuchromianowej nadaje własną fakturę. Czy jest to „wartość dodana” – to też zostawiam ocenie Publiczności.

Tomasz Mościcki, styczeń 2026 

Autoportret - Tomasz MościckiTomasz Mościcki (ur. 1965) – krytyk teatralny, dziennikarz, artysta fotografik, doktor nauk humanistycznych. Jest absolwentem Wydziału Wiedzy o Teatrze warszawskiej PWST. Publikuje regularnie w codziennej prasie i pismach specjalistycznych. Od 1990 roku związany jest również z Polskim Radiem, na którego antenach (Program III 1990-1994, Polskie Radio BIS 1994-2004, Program I 1994-2007, Program II (od 2004 do dziś) prezentuje słuchaczom teatralne aktualności a także audycje poświęcone historii polskich scen i tworzących na nich wielkich artystów. Tomasz Mościcki jest również praktykującym historykiem teatru. Ma w dorobku 6 książek poświęcone dziejom warszawskich scen. Ostania publikacja Mościckiego „Warszawski teatr 1918. Silva rerum” będąca kronikarskim zapisem dziejów warszawskich scen w roku odzyskania przez nasz kraj niepodległości uhonorowana została nagrodą Rektora Uniwersytetu Warszawskiego jak najlepsza publikacja humanistyczna 2024 roku. Jest laureatem odznaczenia „Zasłużony dla kultury polskiej” (2009) nadanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2019 uhonorowano go medalem „Za zasługi dla Warszawy”. W latach 2011-2016 wykładał w Warszawskiej Akademii Teatralnej. Fotografią zajmuje się od 1980 roku. Artystyczne zainteresowania to głównie krajobraz i architektura, za od ponad dekady także wznoszone w Polsce mosty. W swojej pracy obok tradycyjnych ciemniowych metod wykorzystuje także nowoczesną rejestrację cyfrową a także historyczną technikę gumy dwuchromianowej wywodzącą się jeszcze z połowy XIX wieku. Od 2001 roku fotografuje Świętą Górę Athos. Prace te pokazano w lutym 2019 roku na wystawie w Radzie Europy w Strasburgu. Była to pierwsza prezentacja Góry Athos w jednej z najważniejszych instytucji Unii Europejskiej. W kwietniu 2025 roku w Salonikach (Grecja) odbyła się jego wystawa pokazująca plon wieloletnich podroży na Świętą Górę. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików od 1995 roku.

 


Wernisaż wystawy:

23 stycznia (piątek)
godz. 19:30 | wstęp wolny | Galeria Parter

Wystawa w terminie:

8 stycznia – 2 lutego
w godzinach 8-22 | wstęp wolny | Galeria Parter

Udostępnij..

Przejdź do góry