Look outside, get inside: Reborn – wystawa fotografii Beaty Bieńkowskiej w Terminalu Kultury Gocław

W dniach 15–26 września w Terminalu Kultury Gocław można było oglądać autorską wystawę fotograficzną Beaty Bieńkowskiej „Look outside, get inside: Reborn” – poetycką opowieść o wewnętrznej przemianie, odrodzeniu i sile, która rodzi się z kryzysu.

Cykl został zrealizowany w Maroku i oparty jest na unikalnej, autorskiej technice fotograficznej artystki, nadającej zdjęciom malarską plastyczność bez użycia graficznej postprodukcji. Projekt podzielony był na trzy akty, ukazujące kolejne etapy przemiany – od kryzysu, przez naukę wychodzenia z niego i wyciągania wniosków, aż po moment odrodzenia. Duchową inspiracją dla projektu była poezja XIII-wiecznego perskiego mistyka Rumiego – jego cytaty stanowiły część wystawy, prowadząc odwiedzających po kolejnych jej częściach. Dla zaznaczenia uniwersalności tematu, zdjęcia zostały wykonane w dwóch seriach – kobiecej i męskiej – z udziałem aktorów, Aleksandry Jachymek i Krystiana Muszyńskiego.

Wernisaż wystawy, który odbył się 18 września i zgromadził wielu gości. Wyjątkowej atmosfery wieczorowi nadał Michał Sołtan – wokalista i gitarzysta znany m.in. z programu The Voice of Poland oraz festiwalu w Opolu. Muzyk wykonał kilka swoich autorskich kompozycji oraz zaskoczył uczestników spontanicznie zaproszonymi gośćmi na scenie – dołączyli do niego Dariusz Mysłowski, organizator wystawy z Terminala Kultury Gocław oraz aktorka Adrianna Hanslik, wykonując marokańskie pieśni.

W kolejnych dniach trwania wystawy fotografka oprowadzała zwiedzających –parędziesiąt osób uczestniczyło w osobistych spotkaniach z artystką. Podczas wydarzenia zaprezentowano także limitowane odbitki kolekcjonerskie, z których część znalazła już swoich nabywców – kolejne egzemplarze nadal dostępne są do zakupu na zamówienie (link do katalogu ).

Wystawa „Reborn” była nie tylko wydarzeniem artystycznym, ale też emocjonalnym doświadczeniem, które skłaniało widzów do refleksji nad własną drogą ku lepszemu życiu.

Fot. Kinga Hajduk